Witajcie :).
Dość dawno przedstawiałam tu kilka swoich nowych nabytków, a wśród nich
krem do rąk Ziaji z serii "masło kakaowe". Wiele z Was było ciekawe opinii o nim. Tak więc, krem mieszkał u mnie w torebce praktycznie przez całą zimę i dzisiaj czuję się już gotowa, żeby opowiedzieć o swoich wrażeniach związanych z tym produktem.
Cena i dostępność:
Z zakupem tego kremu nie powinno być problemu. Większość drogerii, czy supermarketów ma w swoim asortymencie Ziaję, a więc również ten krem. Jego koszt to około 4-5zł za 80ml. Mnie udało się go kupić w jakiejś promocji za 5zł razem z kremem do twarzy.
Moja opinia:
Krem trafił do mnie głównie z powodu zapachu, oraz kuszącej ceną promocji. Uwielbiam zapachy "jadalne"- czekolada, wanilia i inne tego typu to mój żywioł, szczególnie, kiedy za oknem śnieg i mróz- a właśnie wtedy go kupiłam. Bez większego zastanowienia krem znalazł się w moim koszyku. Dość duża
tuba, z twardego plastiku i w przyjemnej szacie graficznej zawiera 80 ml kremu o naprawdę fajnym, niechemicznym
zapachu. Czuć w nim kakao, jest słodki, apetyczny, nieduszący- zdecydowanie na plus.Plusem, lub też minusem może być to, że utrzymuje się na skórze dość krótko. Opakowanie zawiera solidne
zamknięcie, dobrze się zatrzaskuje, nie zdarzyło mi się, żeby krem w torebce się otworzył i wylał, chociaż myślę, że miał naprawdę dużo okazji do tego.
Konsystencja kremu jest dość rzadka, czego nie spodziewałam się po kremie do rąk. Mimo to, świetnie się rozprowadza i dobrze wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Nie zmniejsza to też jego
wydajność, która jest naprawdę duża. Przechodząc do
działania przynoszę niestety złą wiadomość- krem wypadł słabo. Niestety nie radzi sobie z wysuszoną skórą, nie nawilża jej, nie poprawia jej wyglądu i stanu. Nawet od razu po posmarowaniu dłoni czuję, że są suche. Poprawienia kolorytu również nie zauważyłam.
Ostateczna ocena:
Bardzo lubię się z marką Ziaja, jednak ten krem wypadł u mnie słabo. Poza fajnym, kakaowym zapachem nie spełnił moich oczekiwań. Dłonie są wciąż suche i zniszczone przez mrozy. Regenerację będę kontynuować już z innym produktem. Ten dostaje ode mnie
4/10.
A jak Wy walczycie z wysuszonymi dłońmi? Jakie produkty się u Was sprawdziły?