wtorek, 11 września 2012

Paski, paski, paski!

Z racji, że moje wakacje jeszcze trwają mam trochę czasu na różne eksperymenty. I tak właśnie powstały moje paznokcie, które dzisiaj pokażę. Od razu powiem, że nie są zrobione zbyt dokładnie (pierwsze próby z gąbeczką :-)), a dodatkowo wykonane przez kompletnego amatora :-).
 

Użyłam 3 odcieni zieleni:
-Ingrid nr 322
-oraz dwóch lakierów n.t.n. n8 i 71 (kupione za grosze na allegro, a bardzo je lubię :-))


Każdym po kolei zrobiłam na gąbeczce paski: 


I odbiłam na paznokciach. 
Efekt wyszedł taki: 




Całe wykonanie nie trwa długo. Najwięcej czasu zajęło zmywanie lakieru dookoła paznokci :-).
 
Podoba Wam się? Jaki jest Wasz sposób na nietypowe paznokcie? :-)

sobota, 8 września 2012

Artykuły na paznokciach, czyli gazetowe paznokcie

Ze względu na kurację z Eveline dawno nie malowałam paznokci. Wczoraj jednak postanowiłam coś zmalować i tak wpadłam na pomysł wypróbowania gazetowych paznokci.


Czego użyłam?
-odżywki Eveline 8w1
-lakieru Vollare DaVinci (HD nr 4)
-zmywacza w markerze Essence
-skrawków szarej gazety
-wódki żołądkowej (nie miałam czystego spirytusu ;-))
-wacika
-odżywki Sensique
Wykonanie:
1. Na samym początku nałożyłam odżywkę Eveline 8w1.
2. Później pomalowałam paznokcie lakierem (niestety dość niedokładnie, ale nie miałam zbyt wiele czasu na to), a skórki wyczyściłam zmywaczem w markerze.


3. Kiedy lakier wysechł przystąpiłam do celu głównego: odbicia literek na paznokciach. Tu na pierwszy plan wystąpiła wyżej już wymieniona wódka żołądkowa i skrawki szarej gazety. Każdy z nich po kolei moczyłam w wódce i przykładałam do paznokcia mocno dociskając wacikiem (im dłużej się przytrzyma, tym lepiej się odbije, ale moja cierpliwość z tą zasadą przegrała). Po ściągnięciu wystarczy delikatnie zrolować resztki gazety i mamy literki na paznokciach :-)


4. Na koniec wszystko przejechałam odżywką Sensique, żeby ładnie błyszczały, a literki nie uległy szybkiemu starciu (używam jej zamiast lakieru bezbarwnego, bo jako odżywka się nie sprawdziła).
5. Ucieszyłam się, że jako tako wyszło :-)
Efekt końcowy:

Ta-dam! :-)
Uwagi:
Jak już pisałam, robiłam takie paznokcie pierwszy raz. Nie wyszły oszałamiająco, ale myślę, że to kwestia wprawy. Na zdjęciu widać, że najsłabiej odbiło się na małym palcu- był pierwszy ;-). Samo wykonanie nie jest jednak trudne :-).

Próbowałyście? A może macie jakieś inne ciekawe pomysły na paznokcie? :-)

czwartek, 6 września 2012

Water marble, czyli eksperyment z metodą wodną

Do wypróbowania water marble, czyli wodnej metody malowania paznokci zabierałam się już dawno. Dzisiaj w końcu nadszedł ten dzień. 

Czego użyłam?
-lakieru Vollare DaVinci (nr 6?)
-lakieru Crystal Strenght Lovely (nr 134)
-odżywki Sensique (zdegradowana przeze mnie do miana lakieru bezbarwnego)
-zmywacza do paznokci
-zmywacza w markerze Essence
-szklanki z wodą
-wykałaczek
-wacików
 Wykonanie:
Zaczęłam od pomalowania paznokci lakierem, który będzie podstawą całości:


Kiedy lakier wysechł przystąpiłam do drugiego kroku. Nie robiłam jednak tak jak wszędzie jest to opisywane, czyli wkrapianie do wody obu kolorów lakierów. Wykorzystałam tutaj lakier niebieski i bezbarwny (odżywka Sensique), spod której będzie przebijał pudrowy róż :-).


Wykałaczką zrobiłam "wzorki" (można też do tego użyć igły). Tu potrzeba delikatności, żeby lakiery się do niej nie przylepiły :-)


W mojej mojej mieszance zanurzyłam paznokieć, a resztki lakieru zebrałam wykałaczką. Efekt był taki:


 A po powtórzeniu wszystkich kroków na reszcie paznokci taki:



Teraz zostało mi tylko oczyścić skórę dookoła paznokci zmywaczem. Z tego co się orientuję, niektóre dziewczyny obklejają palce dookoła paznokci taśmą klejącą. Mnie się w to bawić  nie chciało- i tak musiałabym użyć zmywacza, bo tak dokładnie nie da się obkleić (chyba, że o czymś nie wiem? :-)).

Efekt:
Końcowy efekt prezentuje się tak:


Na koniec dodam tylko, że jest to bardzo czasochłonna metoda i wymaga dużo cierpliwości. Do tego dochodzi dość duże zużycie lakierów. Jednak najbardziej zirytowały mnie skórki, których nie mogłam doczyścić. Nie wiem czy pokuszę się jeszcze na takie paznokcie :-).

Próbowałyście? A może macie dopiero zamiar? :-)