sobota, 16 lutego 2013

Ziaja- maska dotleniająca z glinką czerwoną

Faktem oczywistym stało się, że zakochałam się w maseczkach Ziaji na zabój, a pojawianie się tu kolejnych rodzajów jest kwestią czasu. Tym razem przyszedł czas na maskę dotleniającą z glinką czerwoną.

Dostępność:
Maseczka dotleniająca jest dostępna praktycznie wszędzie- Rossmann, Natura, sieć sklepów Społem, mniejsze drogerie. Cena waha się w granicach 1,5-2 zł, za które otrzymujemy 7ml produktu wystarczającego na kilka użyć.
 Od producenta:


Sposób użycia:
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach.
Składniki:


 Moja opinia:
Maseczka dotleniająca podobnie jak inne maseczki bardzo przypadła mi do gustu ze względu na zapach- lekko kwaśny, ale bardzo przyjemny. Konsystencja jest wg mnie idealna- niezbyt gęsta, ani rzadka. Maseczka dobrze się rozprowadza, oraz zmywa, ponieważ  nie zasycha na twardą skorupę. Jeżeli chodzi o efekty to niestety wydaje mi się, że troszkę odbiegają od maseczki regenerującej i anty-stres. Wygląd skóry twarzy poprawił się, koloryt wyrównał, a sama skóra stała się bardziej miękka i sprężysta. Niemniej jednak, wiem, że Ziaję stać na więcej. Dodatkowo maseczka nie spowodowała u mnie żadnego pieczenia, zaczerwienia, czy podrażnień.

 

Ostateczna ocena:
Przyznam, że oceniam tą maseczkę przez pryzmat jej Ziajkowych poprzedników. Uważam, że jest godna uwagi, chociaż nie stała się niestety moim hitem. Dostaje ode mnie 7/10.

Często stosujecie maseczki? Wolicie te kupne, czy domowe? :)



21 komentarzy:

  1. awww tez lubię maseczki Ziaji :) ostatnio wyrpóbowałam relaksującą z glinką żółtą i też była bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam maseczki z ziajki chociaż takimi domowymi nie pogardze :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałaś, że "nie zasycha na twardą skorupę", ale maseczki powinny zasychać, jeśli tego nie robią to są okładami, a nie maseczkami. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka zasycha, jednak w taki sposób, że łatwo ją zmyć, a nie na skorupę, która wymaga większego zachodu, żeby ją usunąć :)

      Usuń
  4. Uwielbiam maseczki Ziaja..Tanie, przyjemne w stosowaniu i czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie wypróbowaniem maseczek z Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię saszetkowe maseczki :-) stosuję często a przynajmniej staram się ... maseczki Ziai lubię chociaż niekoniecznie te z glinkami

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio zaniedbałam się z maseczkami, czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również lobię maseczki z Ziaji. Mój ulubieniec to antystres.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię te jednorazowe maseczki. Sama nie robię, jestem za leniwa :P.

    OdpowiedzUsuń
  10. Baardzo Ci dziękuję wraz z kocią mamą! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maseczki z ziaji :) szczególnie przypadła mi do gustu matująco-regenerująca ogórkowa. Mam cerę tłustą więc najczęściej sięgam po oczyszczające z glinką i od czasu do czasu nawilżającą oliwkową. Przed maseczką zawsze solidny pilling :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja muszę się poprawić w kwestii maskowania dltego chyba skuszę się na jakąś ziaję

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam sposób aby zdobyć karty upominkowe do Rossmann lub Duglas wystarczy wejść tu: http://guuli.pl/index.php?option=com_user&view=login&ref=15365

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę w końcu wypróbować te maski, szczególnie za tą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie maseczki na twarz ;). Aż muszę się skusić na tą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Maseczki Ziaji mnie jakoś nie przekonują, nie widziałam po nich efektów.

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam glinki
    ale te z ziaji mnie nie przekonują ze względu na skład i nawet nie próbuję
    lubię białą glinkę - czysty kaolin :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie wolę maseczki kupne:) Tej jeszcze nie miałam :) Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam,
    Ja również polubiłam maseczki Ziaji :) są naprawdę dobre! Za niewielką cenę ! :) Pozdrawiam i zapraszam na moją nową recenzję !

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już tu jesteś zostaw po sobie komentarz- czytanie ich sprawia mi wiele radości :).
Nie zostawiaj natomiast spamu, reklam swojego bloga, czy pytań typu "obserwujemy?". Zazwyczaj sama z siebie przeglądam blogi moich czytelników i dodaję do obserwowanych, jeżeli przypadną mi do gustu :)