czwartek, 10 marca 2016

Denko

Witam się dzisiaj z Wami i zapraszam na kolejny post z serii "denko". Tym razem zużyć będzie bardzo mało, bo i miesiąc był krótki ;). Nigdy nie miałam gigantycznych denek, ale bardzo możliwe, że dzisiejsze jest tym rekordowo małym. Zatem będzie krótko, ale jak najbardziej na temat!


Ziaja, Blubel, Mydło pod prysznic, Żurawina i poziomka- genialny żel pod prysznic o przepięknym zapachu. Na dodatek mega wydajny! Kupie ponownie.

Be Beauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu- stały bywalec w mojej łazience, którego uwielbiam. Pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie.


Evree, Deep Moisture, Głęboko nawilżający balsam do ciała do skóry suchej i szorstkiej- w końcu trafiłam na naprawdę dobrze nawilżający balsam do ciała! Jestem w nim zakochana po uszy! Na dodatek przepięknie, delikatnie pachnie. Kupię ponownie.

Farmona, Sweet Secret, Waniliowy krem do rąk, Wanilia i indyjskiej daktyle- całkiem przyjemny, w miarę dobrze nawilżał, ale zapach z czasem zrobił się męczący, mdły i nie do zniesienia. Nie kupię ponownie.


BS FARM, Bust Forte, Kuracja ujędrniająca biust- miałam zamiar oddać komuś tę kurację, ale spotkałam się z opiniami że świetnie nawilżą skóra. No cóż... nic takiego nie zauważyłam. Nie kupię ponownie.

Dax Cosmetics, Perfecta, Oczyszczanie, Peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką- o tym peelingu pisałam tutaj. Kupuję regularnie i jestem z niego bardzo zadowolona. Kupię ponownie.


Znacie te produkty?

środa, 3 lutego 2016

Denko

Mamy początek lutego, a co za tym idzie czas na denko. Dzisiejsze zużycia pochodzą z dwóch ostatnich miesięcy- grudnia i stycznia. Wśród nich znalazło się kilka ulubieńców, trochę niewypałów i garstka kompletnie neutralnych kosmetyków. Nie przedłużając, zaczynajmy!


Adidas for Woman, Skin Detox, Żel pod prysznic- całkiem przyjemnie pachniał, dobrze oczyszczał, ale przy tym wszystkim wysuszał skórę. Nie kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic z ekstraktem z mango- dobrze oczyszczał, ładnie pachniał. Konsystencja nieco gęstsza od żeli ze stałej oferty. Jeżeli się jeszcze pojawi to może kupię ponownie.

Avon, Planet Spa, Bail Botanica, Odświeżający peeling do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową- peelingiem go nie nazwę, raczej żelem do codziennego stosowania. Przepięknie pachniał, dobrze oczyszczał, a zapach utrzymywał się na skórze jeszcze długo po prysznicu. Kupię ponownie.



Oceanic, AA Collagen Hial+, Micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy- o tym micelu pisałam tutaj. Jak dla mnie, kompletna porażka o nieprzyjemnym zapachu. Nie radził sobie nawet z samym tuszem do rzęs. Nie kupię ponownie.

Be Beauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu- kupuję regularnie, dobrze oczyszcza z makijażu, odświeża, nie wysusza. Pełna recenzja tutaj. Kupię ponownie.

All About Beauty, Mleczko do demakijażu twarzy- całkiem dobre mleczko, o którym pisałam tutaj. Jednak ostatnio zdecydowanie bardziej wolę żel, dlatego nie kupię ponownie.


Farmona, Herbal Care, Szampon lniany- bardzo dobry szampon, jednak wersja ze skrzypem bardziej przypadła mi do gustu. Może kupię ponownie.

Kallos, Chocolate, Regenerująca maska czekoladowa do włosów- nie zauważyłam dużych efektów, ale też nie szkodziła i ułatwiała rozczesywanie. Przyjemny zapach z czasem stał się męczący i mdły. Nie kupię ponownie.


Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej, Szałwia lekarska- od dawna pozostaję wierna Ziai, jeśli chodzi o płyny do higieny intymnej. Nie zawiodłam się i tym razem. Kupię ponownie.

Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej, Konwalia- w tym przypadku mogę napisać dokładnie to samo co wyżej. Kupię ponownie.


Ziaja, Effectiv Depile, Balsam łagodzący po depilacji- pokładałam w nim ogromne nadzieje, a przyniósł ogromne rozczarowanie. Sztucznie pachniał, nie nawilżał, źle się wchłaniał. Nie kupię ponownie.

Be Beauty, Złuszczający peeling do stóp z kwasami owocowymi AHA- całkiem fajny, jednak pachniał nieco sztucznie. Ciągle o nim zapominałam, do stóp używam tego samego peelingu co do ciała, więc nie kupię ponownie.


Lovely, Curling Pump Up Mascara, Tusz do rzęs- skusiłam się na nią po przeczytaniu chyba miliona pozytywnych opinii i jestem zachwycona. Ładnie wydłuża, pogrubia, nie skleja. Kupię ponownie.

Lovely, Volume Booster Mascara, Tusz do rzęs- tusz sam w sobie całkiem ok, jednak dla mnie daje zdecydowanie zbyt delikatny efekt. Pełna recenzja tutaj. Nie kupię ponownie.

My Secret, Lash & Brown Repair, Odżywka do rzęs- po kilku użyciach zrobiła się gęstsza i mętna, dlatego zaczęłam używać jej tylko do brwi. Efekty nie były spektakularne, ale delikatnie widoczne. Nie kupię ponownie.


Colladerm, Suplement diety- nie zauważyłam ani ujędrnienia skóry, ani zwiększenia jej elastyczności. Nie kupię ponownie.



Eveline, Hydra Impact 360°, Ekspresowa maseczka nawilżająca- nie przypadła mi do gustu ani konsystencja tej maseczka, ani zapach, ani jej znikome działanie. Nie kupię ponownie.

Balea, Przeciwzmarszczkowa maseczka do twarzy, Q10- nie była zła, ale też nie zachwycała. Po zmyciu pozostawiała delikatny, tłusty film, któremu jestem zdecydowanie przeciwna. Nie kupię ponownie.

Rossmann, Synergen, Relax Zone, Żel i maseczka z zielem tygrysim- nie, nie i jeszcze raz nie! Śmierdziały najtańszą cytrynową chemią do WC, powodowały pieczenie i nie robiły ze skórą nic pozytywnego. Nie kupię ponownie.

Marion SPA, Głębokie Nawilżanie, Ekskluzywne Trio do twarzy, Algi- nie pokładałam w tym trio zbyt wielkich nadziei, a okazał się strzałem w dziesiątkę. Mega miękka, nawilżona skóra i świetny zapach. Kupię ponownie.

A jak się mają Wasze denka?

wtorek, 8 grudnia 2015

Denko

Witam się z Wami po długiej przerwie. Na dzień dzisiejszy jednak nie jestem w stanie stwierdzić, czy wrócę na stałe do blogowania. Obecnie piszę pracę magisterską, wolny czas poświęcam na przygotowania do ślubu. Skąd zatem dzisiejszy wpis? Nawyk odkładania opakowań po zużytych butelkach mocno się u mnie zakorzenił, nie zawsze pamiętam jaki kosmetyk mi przypadł do gustu, a jaki nie. Wtedy lubię zajrzeć do moich postów denkowych i wszystko staje się jasne. Czas opróżnić torbę denkową, zatem jestem z postem :).


Rossmann, Isana, Wiosenny żel pod prysznic z ekstraktem z owoców malin- nie wyróżnił się niczym spośród wszystkich żeli Isany. Dobrze mył, ładnie pachniał, nie wysuszał. Jeżeli kiedyś pojawi się znowu to może kupię ponownie.

Bielenda, Fruit Bomb Spa, Winogronowy peeling do ciała, Pielęgnacja i nawilżenie- zakochałam się w tym peelingu po uszy. Przepięknie pachniał, dobrze ścierał i pozostawiał przyjemną warstwę na skórę (po raz pierwszy mi nie przeszkadzała!). Kupię ponownie.


Rexona Women, Pure Protection, Antyperspirant w sprayu- spisała się tak samo dobrze jak wszystkie wersje które do tej pory miałam. Nie mam jej nic do zarzucenia, a co najważniejsze, nie brudzi ubrań. Kupię ponownie.

Rexona Women, Invisible Pure, Antyperspirant w sprayu- tak samo jak w przypadku Pure Protection nie mam jej nic do zarzucenia. Kupię ponownie.

Ziaja, Antyperspirant Bloker- absolutny hit za niewielkie pieniądze. Spełnia wszystkie obietnice producenta, blokuje pocenie, chociaż delikatnie podrażnia. Kupię ponownie.


Timotei, Intensywna odbudowa, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych- zużyłam już kilka tych odżywek i chętnie zużyję kilka następnych. Ładnie pachnie, ułatwia rozczesywanie, świetnie sprawdza się kiedy nie mam czasu na maskę. Kupię ponownie.

Garnier, Fructis, Siła i Blask, Szampon wzmacniający 2 w 1- używam od czasu do czasu, żeby mocniej oczyścić skórę głowy. Sprawdza się do tego idealnie, dobrze oczyszcza, ładnie pachnie. Kupię ponownie.

Farmona, Herbal Care, Szampon, Skrzyp polny- zakochałam się w tym szamponie już po kilku użyciach. Świetnie pachnie, dobrze myje i włosy na niego dobrze reagują. Kupię ponownie.

Garnier, Ultra Doux, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych, Awokado i masło karite- ta polecana odżywka totalnie się u mnie nie sprawdziła. Za bardzo obciążała włosy, już po kilku godzinach nadawały się do ponownego umycia. Nie kupię ponownie.


Skino, Łagodzący żel do golenia dla skóry wrażliwej- Biedronkowy żel, który bardzo dobrze sobie radzi i nie odstaje od droższych odpowiedników. Kupię ponownie.

All About Beauty, Bezalkoholowy łagodzący tonik do twarzy, Kojąco-nawilżający- zużyłam tego toniku już kilka butelek i ciągle jestem z niego tak samo zadowolona. Recenzję możecie przeczytać tutaj. Kupię ponownie.

Soraya, Kolagen+ Elastyna, Pielęgnacyjny krem nawilżający- ładnie nawilżał skórę, przy regularnym używaniu stawała się bardziej jędrna i napięta, dobrze sprawdzał się po makijaż. Kupię ponownie.


Carrefour, Regenerujący zmywacz do paznokci z ekstraktem z dzikiej róży- nie wiem co producent miał na myśli pisząc "regenerujący", ale dawno nic tak nie zmasakrowało mi paznokci. Jedyny plus tego zmywacza to zapach. Nie kupię ponownie.

Marquis, Balsam do ciała- bardzo przeciętne mazidło. Nie zauważyłam żadnego działania na skórę, zapach również nie przypadł mi do gustu, chociaż nie był najgorszy. Nie kupię ponownie.

Neutrogena, Formuła Norweska, Odżywcza emulsja do ciała z maliną nordycką, próbka- zużyłam ją do rąk i nawet polubiłam. Ładnie pachnie, dobrze się wchłania, całkiem dobrze nawilża. Nie wiem jak sprawdzi się na ciele, ale chętnie przetestuję to w przyszłości. Kupię ponownie.

Laura Conti, Vitamin Booster, Koncentrat witaminowy do paznokci- o tej odżywce pisałam tutaj. Nie była zła, sprawdziła się lepiej, niż większość drogeryjnych odżywek, ale ciągle nie było to to, czego potrzebowałam. Może kupię ponownie.

Avon, Super Full Mascara, Tusz do rzęs- dawno nie miałam tak beznadziejnego tuszu. Właściwie to poużywałam chwilę, potem poleżał, aż wysechł i z radością się go pozbywam. Recenzję możecie przeczytać tutaj. Nie kupię ponownie.



Celia, 1 i 2, Maska do włosów intensywnie regenerująca- nie nazwałabym tego produktu maską, raczej delikatna odżywką, którą łatwo zabrać w podróż i ułatwi rozczesanie włosów. Nie kupię ponownie.

Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Oliwkowa maska regenerująca z kwasem hialuronowym-  całkiem przyjazna maseczka za niewielkie pieniądze. Może kupię ponownie.

Ziaja, Maska oczyszczająca z gliną szarą, skóra mieszana i tłusta- o taj maseczce pisałam tutaj. Nie polubiła się  z moją skórą i nie zauważyłam żadnych efektów. Nie kupię ponownie.

Verona, Oliwkowa maseczka ekspresowo liftingująca- przeczytać o niej możecie tutaj. Bardzo przeciętna maseczka o ładnym zapachu. Nie kupię ponownie.

Rossmann, Rival de Loop, Maseczka na dobre samopoczucie, Truskawka i wanilia- recenzja tej maseczki dostępna jest tutaj. Całkiem fajnie działała, ale ma dosyć ciężki i intensywny zapach. Może kupię ponownie.

Ziaja, Kozie Mleko, Maska do twarzy, cera sucha- świetna maseczka za grosze. Nawilża, pielęgnuje, ładnie pachnie. Jedna z lepszych, jakie miałam okazje używać. Kupię ponownie.

Lirene, Dermoporgram, Peeling enzymatyczny bez konieczności tarcia z wyciągiem z owoców- peeling radzi sobie bardzo słabo, efekty są prawie niezauważalne. Nie kupię ponownie.

Dax Cosmetics, Perfecta, Oczyszczanie, Peeling gruboziarnisty z minerałami morskimi i drobinkami orzecha- skusiłam się na niego ze względu na moje uwielbienie wersji drobnoziarnistej. Ten peeling drapie, a nie ściera i na dodatek ma niezbyt przyjemny zapach. Zdecydowanie nie tego oczekiwałam. Nie kupię ponownie.

Znacie te produkty?

piątek, 21 sierpnia 2015

Denko


Skończył się lipiec, minęło już całkiem sporo dni sierpnia, więc czas na denko. Tym razem nieco przesunięte ze względu na mój dwutygodniowy wyjazd. Ostatnio częściej zdarza mi się robić denka z dwóch miesięcy, zamiast z jednego.  Tak jest też tym razem, pokaże Wam dzisiaj zużycia z czerwca i lipca.


Lirene, Dermoprogram, Tonik nawilżająco- oczyszczający- polubiłam się z nim od pierwszej, aż do ostatniej kropli. Świetnie odświeża, jest delikatny, a przy tym  wszystkim przepięknie pachnie. Kupię ponownie.

Be Beauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu- jego recenzję możecie przeczytać tutaj. W moim denku pojawiał się wiele razy i na pewno zagości w nim jeszcze nie raz. Kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z pereł- samemu żelowi, jak zawsze, nie mam nic do zarzucenia. Dobrze się pieni, oczyszcza, jest tani i wydajny. Jedynie jego zapach średnio przypadł mi do gustu, jest nieco męski. Nie kupię ponownie.


Skino, Łagodzący żel do golenia dla skóry wrażliwej- kolejny produkt z Biedronki, który przypadł mi do gustu. Jest tani, wydajny, a przede wszystkim spełnia moje wymagania. W niczym nie odstaje od droższych żeli. Kupię ponownie.

Lirene, Dermoprogram, Cera naczynkowa, Krem na nawilżająco wzmacniający na dzień, SPF 20- jeden z lepszych kremów, który miałam w ostatnim czasie. Ładnie nawilżał i znacznie poprawił stan mojej naczynkowej cery. Kupię ponownie.

Nivea, Soft, Krem intensywnie nawilżający- ten produkt zna chyba każdy. U mnie na twarzy nie sprawdza się kompletnie i powoduje pieczenie, a do ciała używam balsamów. Raczej nie kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Migdałowy zmywacz do paznokci z acetonem i olejkiem pielęgnacyjnym- tani, wydajny, dobrze usuwa lakier i nie niszczy tak bardzo paznokci. Kupię ponowie.


Joanna, Stylling Effect, Guma do kreatywnej stylizacji włosów- obecnie nie używam tego typu produktów, dlatego leci do kosza. Mimo wszystko przyjemna, tania i całkiem nieźle spełnia swoje zadanie. Jeżeli będę potrzebować to może kupię ponownie.

L'biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka, Keratyna i jedwab- całkiem przyjazna maska, po której nie musiałam walczyć z puszącymi się włosami, dobrze je ujarzmiała i ładnie się układały. Kupię ponownie.

Hegron, Gel Spray, Żel w rozpylaczu- niekoniecznie dobry na co dzień, ale świetnie sprawdza się na większe wyjścia. Dobrze utrwala fryzurę, a przy tym wszystkim nie obciąża i nie skleja włosów. Kupię ponownie.


Tusz do rzęs, No name- nie pamiętam już co to za tusz, napisy całkowicie się starły, opakowanie połamało, a zawartość zaschła już pewnie lata temu. Odnalazłam go przy porządkach i nie jestem w stanie nic o nim powiedzieć, poza tym, że nie kupię ponownie.

My Secret, Sensitive Mascara, Hypoalergiczny tusz do rzęs- mimo że nie mam problemów z wrażliwymi oczami to ten HYPOALERGICZNY tusz je podrażniał. Dodatkowo ma beznadziejne, łamiące się opakowanie co widać na zdjęciu. Nie kupię ponownie.

Tusz do rzęs, No name- z tym tuszem jest podobna historia co z pierwszym. Nie używany od lat i zaschnięty. Nie kupię ponownie.

Soraya, Max Satin, Podkład kryjący- z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że stał się jednym z moich ulubionych podkładów. Świetnie kryje, nie smuży, doskonale wtapia się w skórę. Delikatnie wysusza, ale nie robi tragedii. Kupię ponownie.

Miss Sporty, Eye Pencil, Kredka do oczu 001- dosyć przeciętna kredka. Bez zachwytu, ale też i bez krytyki. Dosyć miękka i w miarę wygodna w używaniu. Może kupię ponownie.

Cienie do oczu, No name, niebieski i fioletowy- leżały już od dawna pokruszone, stare i zniszczone. Zawartość wyleciała od razu, bo brudziła wszystko dookoła. Nie kupię ponownie.

My Secret, Matt Eye Shadow, Matowy cień do powiek, Czarny nr 510- nie do końca zdenkowany, ale przeniesiony do paletki. Jestem z niego dosyć zadowolona i możliwe że sięgnę też po inne kolory. Może kupię ponownie.

Sensique, Trendy Colour, Potrójne cienie do powiek- całkiem przyjemne jak za taką cenę cienie. Moje, w odcieniach brązu spisywały się na tyle dobrze, że zużyłam je do samego końca. Cienie nie obsypują się, są w miarę dobrze napigmentowane i mają całkiem dobrą trwałość. Kupię ponownie.


Ziaja, Maska oczyszczająca z glinką szarą, Skóra mieszana i tłusta- recenzję publikowałam tutaj. Niestety ale zawiodła mnie brakiem jakichkolwiek efektów. Nie kupię ponownie.

Ziaja, Masło kakaowe, Kremowa maska odżywcza- jej recenzja pojawi się na dniach. Póki co, mogę powiedzieć, że znam zarówno lepsze jak i gorsze maseczki, ta wypada przeciętnie. Może kupię ponownie.

Dax Cosmetics, Perfecta Oczyszczanie, Peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką- do pełnej recenzji odsyłam tutaj. Po raz kolejny powiem, że jest to mój ulubiony peeling i kupię ponownie.

Love Me Green, Organiczny balsam do ciała, próbka- w zapasach czeka na mnie pełnowymiarowe opakowanie, dlatego nie będę wypowiadać się na temat samej próbki.

Znacie te kosmetyki? :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Denko!


Długość dzisiejszego denka zaskoczyła mnie dosyć mocno. Zazwyczaj moje denka są skromne, a posty o nich szybkie i krótkie. Tym razem, przychodzę ze zużyciami z 3 miesięcy, które zdecydowanie odbiegają od mojej normy. Uszczupliłam nieco moje zapasy i wykończyłam kilka produktów, których końcówka czekała już od jakiegoś czasu. Usiądźcie wygodnie!


Elfa, Green Pharmacy, Szampon przeciwłupieżowy z cynkiem i dziegciem brzozowym- nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Okrutnie śmierdzi dymem papierosowym i na dodatek słabo działa. Nie kupię ponownie.

Garnier Fructis, Color Resist, Szampon wzmacniający włosy farbowane, z pasemkami- szampony Garniera przypadły mi do gustu ze względu na zapach i dokładne oczyszczanie. Nie straszne mi są SLS i im podobne, dlatego kupię ponownie.

Timotei, Intensywna odbudowa, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych- po odżywki Timoteia sięgam od dawna. Ułatwiają mi rozczesywanie włosów i nie obciążają. Kupię ponownie.


Farmona, Sweet Secret, Piernikowe masło do ciała- recenzję możecie przeczytać tutaj. Polubiłam i bardzo możliwe, że w zimie kupię ponownie.

Soraya, Body Diet, Balsam do ciała, Wyszczuplanie i ujędrnianie- w wyszczuplanie po balsamach nie wierzę, a ujędrnienie zauważyłam tylko dlatego, że w okresie jego używania dużo ćwiczyłam. Spodobał mi się w nim jednak efekt chłodzenia. Mimo to, nie kupię ponownie.


Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej, konwalia- to nie pierwsza i nieostatnia moja buteleczka tego płynu. Na pewno kupię ponownie.

Joanna, Naturia, Peeling myjący z kiwi, wygładzający- swojej recenzji doczekał się tutaj. Nie bez powodu stał się ulubieńcem niejednej z Was, a także podbił moje serce. Kupię ponownie.

Be Beauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu- pisałam o nim tutaj. Kupuję regularnie i nie zamierzam tego zmieniać. Najlepszy z żeli jaki miałam okazję używać. Kupię ponownie.


Rexona Women, Linen dry, Antyperspirant w sprayu- Rexona to kolejny produkt po który sięgam regularnie i któremu pozostaję wierna. Żaden z antyperspirantów mu nie dorównuje. Kupię ponownie.

Oceanic Pharmaceutic, Oillan balance- recenzję pełną pochwał możecie przeczytać tutaj. Skutecznie ratował moją wysuszoną na wiór skórę, szczególnie zimą. Kiedy znowu będę potrzebowała czegoś mocniejszego na pewno kupię ponownie.

Eveline, Młode dłonie, Przeciwzmarszczkowy krem do rąk 8w1- niewiele jestem w stanie o nim napisać. Kilka dni  po otwarciu zrobił się rzadki, śmierdzący i nadający się jedynie do kosza. Zrażona tym nie kupię ponownie.


Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Proteiny mleka- mimo że uwielbiam żele Isany to ten nie przypadł mi do gustu ze względu na typowo mydlany zapach. Ostatecznie zużyłam jako mydło do rąk. Nie kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Melon i gruszka- po ten wariant zapachowy sięgnęłam już po raz drugi i jestem tak samo zadowolona jak za pierwszy razem. Recenzji doczekał się tutaj. Kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Alpen Gluck- pięknie pachnąca limitka o zapachu kwiatu wiśni i truskawki. Jeżeli pojawi się jeszcze kiedyś w sprzedaży to chętnie kupię ponownie.


Rossmann, Isana, Żel pod prysznic,  Owocowy żel pod prysznic- kolejna wersja limitowa tak samo dobra jak inne. Jeśli pojawi się po raz kolejny to kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Kremowy olejek pod prysznic- jeden z najlepszych żeli Isany, które miałam do tej pory przyjemność używać. Pięknie pachniał i zawierał w sobie małe drobinki z olejkiem. Nie mogę przeżyć faktu, że zniknął z Rossmannowskich półek. Jeśli tylko wróci to wykupię wszystkie! 

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Brazylijska fiesta- kolejna owocowa limitka Isany, która spełniła moje żelowe oczekiwania. Jeśli pojawi się znowu to chętnie kupię ponownie.



Ziaja, Maska nawilżająca z glinką zieloną, skóra sucha i normalna- dosyć przeciętna jak na maseczki Ziaji. Od czasu do czasu się skuszę, jednak nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj. Może kupię ponownie.

Balea, Przeciwzmarszczkowa maseczka do twarzy, Q10- póki co zużyłam dopiero jej pierwszą część, jednak nie wywołała u mnie fali zachwytu. Dosyć przeciętna. Może kupię ponownie.

Dax Cosmetics, Perfecta Spa, Manicure pielęgnacyjny, Szafirowy peelling + maska serum do rąk- po sam peeling chętnie sięgnęłabym ponownie, zaś maska wypadła beznadziejnie. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj. Jako komplet na pewno nie kupię ponownie.

Rimmel, Stay Matte, Transparentny puder prasowany- puder po który sięgam już od dłuższego czasu. Zdecydowanie mój numer 1. Kupię ponownie.

Dajcie znać, które produkty znacie!

niedziela, 22 marca 2015

Denko!


Zapewne zdziwi Was fakt, że ktoś publikuje denko prawie pod koniec miesiąca. Zabierałam się już do tego od dłuższego czasu i w końcu stało się! Powoli zbiera się już kolejne, zdjęcia dawno porobione, zatem czas na posta. Spodziewałam się, że dzisiejsze denko będzie dosyć spore, tymczasem jest naprawdę skromne. Ale do rzeczy! :)



Timotei, Glęboki brąz, Odżywka do włosów brązowych z ekstraktem z henny i olejkiem arganowym- stały bywalec mojego denka. Powtórzę po raz setny, że świetnie pachnie, ułatwia rozczesywanie i pozostawia na moich włosach jaśniejsze refleksy. Nic dodać, nic ująć. Kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Pianka do golenia dla skóry wrażliwej- bardziej do gustu przypadła mi wersja brzoskwiniowa, jednak nie zastałam jej na półce. Mimo to, tej również nic nie brakuje. Kupię ponownie.

Avon, Planet Spa, Odżywcze masło do ciało z masłem shea- o ile kosmetyki Avonu uchodzą u mnie za kompletną porażkę, tak serię Planet Spa wyłączam z tego grona. Pokochałam to masło za delikatny, orzechowy zapach, gęstą formułę i całkiem dobre odżywienie skóry. Bez dwóch zdań, kupię ponownie.


All About Beauty, Bezalkoholowy łagodny tonik do twarzy, kojąco- nawilżający- świetny tonik za grosze. Zużyłam już 3 butelki, rozpoczęłam kolejną i wciąż jestem zadowolona. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj. Kupię ponownie.

Ziaja, Masło kakaowe, Krem do twarzy, cera normalna, sucha- miałam chwile, że go nienawidziłam, chwile, że był mi obojętny i chwile kiedy go kochałam. Świetnie nawilża, poprawia koloryt skóry, ale ma beznadziejną konsystencję. Po nałożeniu na twarz rozwarstwia się jakby na krem i wodę, przez co ciężko się rozprowadza. Mimo wszystko, w kryzysowej sytuacji kupię ponownie. 


Bezbarwny lakier do paznokci, no name- niestety nie pamiętam co to za lakier, ani jak się go używało. Została resztka na dnie, która do niczego już się nie nadaje, dlatego idzie do kosza. Nie kupię ponownie.

Palmolive, Thermal SPA, Żel pod prysznic z niebieskimi algami i minerałami morskimi, próbka- kompletnie nie zrobił na mnie wrażenia, które sprawiłoby że kupię pełnowartościowy produkt. Nie kupię.

Dermika, Maseczka energetyzująco- nawilżająca, Energia- uwielbiam maseczki w saszetkach, ale ta rozczarowała mnie po całości. Wysoka cena, nieprzyjemna w stosowaniu i zero efektów. Poświęciłam jej cały post tutaj. Nie kupię.

Love Me Green, Organiczny Energetyzujący Peeling do twarzy, próbka- peeling to dużo powiedziane. Raczej żel do mycia z bardzo delikatnymi, malutkimi drobinkami, który nie zastąpi tradycyjnego peelingu. Całkiem przyjemny, aczkolwiek na pełnowartościowy produkt się nie skuszę. Nie kupię.

Które produkty znacie? 
Które się sprawdziły?

środa, 10 grudnia 2014

Denko!


No i mamy już kolejny miesiąc! Właściwie to już od 10 dni, więc czas na kolejne denko. A dopiero co publikowałam wrześniowo- październikowe! Tym razem opowiem Wam co nieco o zużyciach tylko z jednego miesiąca. Nie jest ich zbyt wiele, ale nie chcę trzymać pustych opakowań przez kolejny miesiąc. Zatem zapraszam na słów kilka o każdym z produktów.


Bingo Spa, Maska do włosów ze spiruliną i keratyną- kupiłam ją właściwie bez zastanowienia za jakieś 10 zł i od razu pokochałam. Świetnie nawilża, wygładza i podkreśla moje loki. Na dodatek świetnie dawała sobie radę z puszeniem. Na pewno kupię ponownie!


Rossmann, Isana, Letni żel pod prysznic pomarańcza i grejpfrut- kolejny zapach, który pogłębił moje uwielbienie do tych żeli. Świeży i orzeźwiający. Żałuję, że była to wersja limitowana, bo na pewno kupiłabym ponownie!

Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała, Rajskie Jabłuszko- recenzję tego peelingu możecie zobaczyć tutaj. Niestety, ale bardzo mnie rozczarował. Wiązałam z nim duże nadzieje, ale szybko okazało się, że zapach jest sztuczny, a efekty nie takie jak oczekiwałam. Nie kupię ponownie.


Sensique, Strong Nails, Mineral Regeneration, Regerująca odżywka z minerałami- odżywka należy do tych, które nie robią nic, poza tym że są na paznokciach. W żaden sposób nie wzmocniła moich paznokci, ani nie przyspieszyła ich wzrostu. Dobrze sprawdziła się tylko jako bezbarwny lakier, ponieważ dosyć długo trzyma się na paznokciach. Nie kupię ponownie.

Lirene Dermoprogram, City Matt, Fluid matująco- wygładzający- na dzień dzisiejszy jest to mój ulubiony podkład (obecnie w nowym opakowaniu). Jest wygodny w użyciu, dobrze się rozprowadza, nie ciemniej, delikatnie kryje i ładnie wtapia się w skórę. Kupię ponownie.

Apart, Oil Theraphy, Esencja do kąpieli relaksującej- recenzję możecie przeczytać tutaj. Niestety, ale poza pianą, ta esencja nie robiła kompletnie nic. Nie kupię ponownie. 

Dajcie znać, które produkty znacie!
Jak się mają Wasze listopadowe denka?

piątek, 14 listopada 2014

Denko!


Mamy połowę listopada, a ja wciąż pozostaje w tyle z moim denkiem. W zeszłym miesiącu nie miałam co pokazać, dlatego postanowiłam zaczekać jeszcze miesiąc i zrobić denkowy post z dwóch miesięcy. Nie przedłużając, zapraszam Was do moich krótkich recenzji o zużytych kosmetykach.


Pettenon Cosmetici, Sercial, Crema al Latte, Maska do włosów- skusiłam się na nią po zużyciu mlecznego Kallosa. Początkowo byłam nią zachwycona, szczególnie zapachem. Z czasem jednak znudziła mi się do tego stopnia, że zużywałam ją na siłę. Nie zauważyłam większych zmian w stanie moich włosów po jej zużyciu. Raczej nie kupię ponownie.

Rossmann, Isana Hair Professional, Odżywka do włosów kręconych- nie robiła z moimi włosami nic szczególnego, ale mimo wszystko była dość przyjemna w stosowaniu. Taka na co dzień, kiedy brakuje czasu na coś mocniejszego. Może kupię ponownie.

Joanna, Naturia, Odżywka bez spłukiwania z miodem i cytryną- kolejny produkt, który nie wyróżnia się niczym szczególnym. W niewielkim stopniu niweluje puszenie i ułatwia rozczesywanie. Na pewno spróbuję innych wersji. Może kupię ponownie.


PZ Cussons, Original Source, Żel pod prysznic, Malina i kakao- o tym żelu pisałam tutaj. Nie zrobił mi krzywdy, całkiem dobrze mył, ale kompozycja zapachowa kompletnie nie przypadła mi do gustu. Nie kupię.

Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej, Konwalia- to już nie pierwsza moja buteleczka Ziajowego płynu. Tani, dobry, polski produkt. Kupię ponownie.

Lirene Dermoprogram, Intensywna regeneracja, Balsam do ciała- z przykrością muszę stwierdzić, że na pewno nie była to intensywna regeneracja. Raczej zwykły balsam dla mało wymagającej skóry z parafiną na czele, która pozostawia lepki film. Nie kupię ponownie.


Rimmel, Extra Super Lash Mascara, Tusz do rzęs- kolejny produkt, gdzie producent obiecuje ekstra, super rzęsy, a dostajemy ekstra, super, zwykły tusz. Bardzo przeciętny, a cena nieadekwatna do jakości. Nie kupię ponownie.

Miyo, Super Lash Mascara 3 in 1 Action, Tusz do rzęs- ten tusz pokochałam od pierwszego użycia! W końcu trafiłam na świetnie pogrubiający i wydłużający tusz za naprawdę fajną cenę. Na pewno kupię ponownie!


Dax Cosmetics, Perfecta Oczyszczanie, Peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką- do recenzji odsyłam tutaj. Póki co, jest to najlepszy peeling z jakim miałam do czynienia i na pewno sięgnę po niego jeszcze wiele razy. Kupię ponownie.

Lirene Dermoprogram, Nawilżanie, Maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni z Barbados- o tej maseczce pisałam tutaj. Wypadła naprawdę słabo, nawilżenia nie zauważyłam praktycznie żadnego. Niestety, ale nie kupię ponownie.


Dajcie znać jak Wasze denka!
Udanego weekendu! :)

wtorek, 16 września 2014

Denko po raz 15, czyli zużycia lipcowo-sierpniowe

Kiedy nadchodzi czas denka, załamuję ręce. Co miesiąc uświadamiam sobie jak bardzo nie potrafię być konsekwentna. Tak jest i tym razem, kiedy przychodzę do Was z moim bardzo skromnym denkiem lipcowo-sierpniowym. Przyznaję się przed Wami i przed sobą- znowu nie podołałam w wykorzystywaniu starych, dawno otwartych kosmetyków. No ok, dobiłam dwa kremy do rąk, zanim otworzyłam... kolejne dwa. Poza tym, żadnych sukcesów. Na półkach wciąż stoją kosmetyki, które miały już dawno pojawić się w denkach. Po raz kolejny obiecuję sobie poprawę, a Was zapraszam na kilka słów o tym, co wykorzystałam.


Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Limonka i mięta- żele z Isany uwielbiam. Ten egzemplarz tego nie zmienił. Zapach prawdziwej mięty, przełamany delikatnie limonką. Na gorące dni, po prostu ideał. Żałuję tylko, że to edycja limitowana. Jeśli jednak pojawi się ponownie to na pewno kupię!

Rossmann, Isana, Intensywny krem do rąk z mocznikiem 5%- gęsty, treściwy krem, którego recenzję możecie przeczytać tutaj. Myślę, że kupię ponownie.

Elfa, Green Pharmacy, Krem do rąk i paznokci, Aloes- bardzo przeciętny, wręcz słaby krem. Pełną recenzję możecie zobaczyć tutaj. Nie kupię ponownie.

Rexona Women, Oxygen, Fresh, Antyperspirant w sprayu- jak zawsze na tak. Najlepszy z antyperspirantów. Kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Pianka do golenia o zapachu brzoskwini- tania, przyjemna pianka, po którą sięgnęłam po raz kolejny i na pewno kupię ponownie.

Soraya, Mleczko do ciała sceniczne, silnie ujędrniające 18+- ujędrnienia na pewno nie zauważyłam, ale świetnie się wchłania i w pewnym stopniu nawilża. Mimo to, nie zachwyciło mnie i raczej nie kupię ponownie.

Garnier Ultra Doux, Aloe Vera, szampon, próbka- szampon jak szampon. Dobrze oczyszcza, przyjemnie pachnie. Może kupię.

Dax Cosmetics, Perfecta Oczyszczanie, Peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką- na dzień dzisiejszy ulubieniec wśród peelingów. Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj. Kupię ponownie.

Ziaja, Różana, Różana maseczka młodości z kwasem hialuronowym- recenzja tej maseczki znajduje się tutaj. Nie zachwyciła mnie. Właściwie to nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Nie kupię ponownie.

Eveline, Nail Theraphy Professional, 8w1 Total Action, Skoncentrowana odżywka do paznokci- ta mocno kontrowersyjna odżywka jest zdecydowanie jedyną odżywką, która na mnie działa. Pisałam o niej tutaj i na pewno kupię ponownie.

Znane są Wam te kosmetyki?

środa, 9 lipca 2014

Denko po raz 14, czyli zużycia czerwcowe

Witajcie!
Dopiero co pisałam o denku z kwietnia i maja, a tu już kolejny miesiąc przeleciał! Między nauką do obrony, a pracą, udało mi się ostatnio pstryknąć kilka zdjęć do dzisiejszego denka i oto jest. Kilka słów o ostatnio zużytych kosmetykach i wracam do nauki ;). Trzymajcie jutro kciuki!

Tak wygląda skromna całość:



O każdym z produktów:

Rossmann, Synergen, Krem nawilżający do cery wrażliwej- kupiłam go za grosze i nie był najgorszy. Nawilżenia dużego nie zauważyłam, ale świetnie sprawdzał się pod makijaż. Mimo wszystko, nie kupię ponownie.

Rexona Women, Aloe Vera, Fresh, Antyperspirant w sprayu- klasyka w moim denku. Najlepszy z najlepszych. Kupię ponownie.

Avon, Planet Spa, Nawilżające masło do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy- masełko nabyłam w promocyjnej cenie 10 zł i cieszę się, że nie zapłaciłam więcej- jest strasznie mało wydajne! Poza tym, fajnie nawilża, ładnie pachnie i nawet przypadło mi do gustu. Kupię ponownie.


All About Beauty, Bezalkoholowy łagodny tonik do twarzy, kojąco- nawilżający- dobry kosmetyk, za dosłownie grosze. Pełna recenzja tutaj. Kupię ponownie.

Rossmann, Isana, Żel pod prysznic, Masło shea i owoc pasji- uwielbiam żele Isany. Są tanie i dobre. O tym konkretnym pisałam tutaj. Szybko znudził mi się jego zapach, dlatego nie kupię ponownie.



Rimmel, Stay Matte, Transparenty puder prasowany- zdecydowanie mój faworyt wśród pudrów. Do tego tani i bardzo wydajny. Kupię ponownie.

Lirene Dermoprogram, City Matt, Fluid matująco- wygładzający- polubiłam się z nim już po pierwszym użyciu i trwało to do ostatniej kropli. Zdecydowanie polecam. Kupię ponownie.


Znacie te produkty?
Dajcie znać jak się spisały!